Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Aktualności

Choć w Polsce 200 tys. osób wymaga leczenia zakażenia wirusem HCV, to w okresie dostępności terapii zdiagnozowano tylko 40 tys. chorych. Pozostali zakażeni nie wiedzą, że żyją z wirusem, który może wywołać marskość lub raka wątroby, dlatego Fundacja Gwiazda Nadziei i lekarze specjaliści apelują o wykonywanie testów.

28 lipca na całym świecie obchodzony jest Światowy Dzień WZW.

 

Docent Maciej Kosieradzki

Wirusowe zapalenia wątroby wywołują najczęściej wirusy HBV i HCV. Dzięki szczepieniom na HBV w Polsce uzyskano duży spadek liczby zachorowań na WZW B, ale ogromna większość Polaków zakażonych HCV nie zdaje sobie sprawy, że żyje ze śmiertelnie groźnym wirusem, który wywołuje zapalenie wątroby typu C. Dlatego w przypadający 28 lipca, Światowy Dzień WZW Fundacja „Gwiazda Nadziei” apeluje o wykonywanie badań na HCV. „Konsekwencje nieleczonego zakażenia, są bardzo poważne, o czym my, transplantolodzy ze Szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie wiemy doskonale, bo trafiają do nas pacjenci w ciężkim stanie. Dlatego włączyliśmy się w akcję testowania i liczymy, że dzięki wczesnej diagnostyce oraz skutecznemu leczeniu części przeszczepień z powodu HCV uda się uniknąć” – mówi docent Maciej Kosieradzki, Kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej.

Pan Zbigniew„Patrzyłem na mój brzuch rozcięty od boku do boku, pospinany klamerkami i myślałem, że już nie widzieli sensu szyć mnie na stałe nicią, ale po 24 godzinach wstałem z łóżka i żyję! Od tego czasu minęły już 2 lata” – wspomina pierwsze chwile po zabiegu transplantacji Pan Zbigniew, biorca wątroby, a historia jego choroby wyjaśnia początkowy brak wiary w powodzenie operacji. Mężczyzna przez 18 lat walczył z wirusowym zapaleniem wątroby typu C, a nieskuteczne leczenie sprawiło, że stan zapalny postępował aż do marskości wątroby i rozwoju nowotworu. „Po zastrzykach z interferonu wracałem do domu i nie myślałem ani o tym, że włosy wypadają, ani o tym, że nic już nie zjem, tylko że za dwa dni mam wrócić na kolejny zastrzyk i jak ja będę się wtedy czuł” – opowiada Pan Zbigniew i dodaje, że w porównaniu do ówczesnego leczenia, przeszczep był mniej uciążliwy.

Takich jak on jest wielu. W ostatnich latach w Polsce prawie codziennie jest przeszczepiana wątroba. Tylko w 2016 roku przeprowadzono łącznie aż 345 takich zabiegów. Dominującą przyczyną kwalifikacji do przeszczepienia wątroby jest właśnie zakażenie HCV – wirusem, na który nie ma szczepionki. Choć częstość operacji przekłada się na wzrost doświadczenia zespołów transplantacyjnych i tym samym wzrost bezpieczeństwa, to docent Janusz Trzebicki, specjalista anestezjolog intensywnej terapii z warszawskiego Szpitala Dzieciątka Jezus zwraca jednak uwagę, że przeszczepienie to ostateczność w walce o życie i zdrowie pacjenta.

Docent Janusz Trzebicki„Od 2000 roku uczestniczyłem w blisko 500 przeszczepieniach i choć większość zakończyła się sukcesem, pacjentów wybudzamy jeszcze na sali operacyjnej, a bywają i tacy, którzy w 24 godzinie po operacji wstają z łóżka i chodzą już po korytarzu, to trzeba pamiętać, że transplantacja narządu nigdy nie jest dobrym wyjściem. Zawsze wiąże się z immunosupresją. Ci pacjenci do końca życia podlegają kontroli. Wątrobę, największą fabrykę w człowieku, wymieniamy na nową, kiedy nie umiemy jej wyleczyć. Dlatego lepiej by było, gdyby pacjenci z HCV nie musieli przechodzić tej operacji, tylko leczyli zakażenie, zanim będzie musiało do niej dojść”.

Kiedy nie było leków nowej generacji, w dobie interferonu, wielu pacjentów kwalifikowanych do przeszczepienia wątroby miało doświadczenie uciążliwego, pełnego efektów ubocznych, długotrwałego i bezskutecznego leczenia HCV. Zaledwie 40-70% osób zakwalifikowanych do terapii HCV udawało się wygrać z zakażeniem, a duża część pacjentów, u których wykonywano przeszczepienie, wciąż zakażona była wirusem, który doprowadzał do niewydolności wątroby. Niewyleczone zakażenie wracało więc w wątrobie przeszczepionej, a wraz z nim problemy, które doprowadziły do pierwszego przeszczepu.

„HCV był wtedy kulą u nogi transplantologów. Niszczył Doktor Dorota Lewandowskawątrobę i doprowadzał do jej niewydolności, a zakażenie, którego nie można było wyleczyć, powodowało niewydolność także przeszczepionego organu. Niewyleczone zakażenie HCV było najczęstszą przyczyną utraty nowej wątroby, a zabieg transplantacji stanowił tymczasowe rozwiązanie” - tłumaczy doktor Dorota Lewandowska, lekarz transplantolog, Kierownik Krajowej Listy Oczekujących na przeszczepienie w Poltransplant.

Teraz, dzięki skutecznym prawie w 100 proc. lekom, mamy do czynienia z rewolucyjną sytuacją, w której praktycznie każda osoba zakażona HCV ma szansę na eliminację wirusa z organizmu. Tym, u których zakażenie zostanie rozpoznane wcześnie, pozwoli to uniknąć przeszczepienia, pozostałym da szansę na dłuższe życie z nową, wolną od wirusa wątrobą. Jedna rzecz stoi temu na przeszkodzie – jak wynika z Rekomendacji Polskiej Grupy Ekspertów ds. HCV – jedynie 40 tys. z 200 tys. osób wymagających leczenia wie o tym, że ma HCV.

Dlatego to właśnie transplantolodzy włączyli się w kampanię Fundacji „Gwiazda Nadziei” pod hasłem „Nie daj się zaskoczyć” i prowadzą w Warszawie w szpitalu Dzieciątka Jezus akcję bezpłatnego testowania w kierunku HCV.

Profesor Wojciech Lisik„Istnieją świetne leki na HCV, dzięki którym jesteśmy w stanie opanować zakażenie. Nie jesteśmy natomiast w stanie zahamować np. marskości wątroby, czy raka wątrobowokomórkowego, czyli skutków odległych, które pojawiają się, jeśli zakażenie zostanie zidentyfikowane zbyt późno, a wtedy rola transplantologii jest olbrzymia. Jesteśmy pasjonatami, chcieliśmy przyłożyć rękę do profilaktyki. Wciąż niewiele osób wie, co to jest HCV i jak można się tym wirusem zakazić, nie wiedzą, że nie ma na niego szczepionki, za to większość z nas regularnie znajduje się w sytuacjach, które przy niezachowaniu odpowiedniej higieny, mogą skutkować zakażeniem, np. u fryzjera lub u kosmetyczki. Rozwiązanie jest jedno: testy” – mówi prof. Wojciech Lisik, chirurg transplantolog ze Szpitala Dzieciątka Jezus.

Już blisko pół tysiąca osób skorzystało z bezpłatnych i szybkich testów w kierunku HCV oferowanych w Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus przy ulicy Nowogrodzkiej 59 w Warszawie. Akcja badań potrwa do końca roku. Test z dwóch kropli krwi pobieranej z palca, który daje wynik po 15 minutach, można wykonać codziennie w godzinach 8:00-12:00 w pawilonie nr 1 (parter) w Klinice Medycyny Transplantacyjnej, Nefrologii i Chorób Wewnętrznych oraz od poniedziałku do piątku w godzinach 12:00-14:00 w Ambulatorium Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej WUM (pawilon nr 11 c, parter, wejście od ul. Nowogrodzkiej).

Polska ma w tej chwili jeden z najlepszych na świecie programów Test na HCVleczenia HCV co, o ile dostęp do leczenia nie ulegnie pogorszeniu, ma szansę przełożyć się w przyszłości na ograniczenie ludzkich i finansowych kosztów epidemii. Dla transplantologów oznaczałoby to między innymi większą dostępność organów dla pacjentów ze wskazaniami innymi niż HCV.

„Pula dostępnych i nadających się do przeszczepienia wątrób jest od kilku lat zbliżona, a »uwolnienie« list od osób oczekujących na przeszczepienie z powodu konsekwencji zakażenia HCV, zwolniłoby miejsce dla grup chorych z nowymi wskazaniami i potrzebami, np. z niealkoholową stłuszczeniową chorobą wątroby. Nawet jeśli zaszczepimy wszystkich na HBV i rozpoznamy oraz wyleczymy wszystkich pacjentów z HCV, czego sobie i nam wszystkim życzę z okazji Światowego Dnia WZW, to na chirurgów nie czeka jezioro, łódka i wędka” – kwituje docent Maciej Kosieradzki.


 

Docent Maciej Kosieradzki 2

Pan Zbigniew 2

Docent Janusz Trzebicki 2

Doktor Dorota Lewandowska 2

Profesor Wojciech Lisik 2

Dyżur

Zasady przetaczania osocza

Test na HCV 2

Wynik testu na HCV



facebook_page_plugin